16 maja 2021 admin 22Comment

Życie czasami płata figle. Czasami przynosi też szczęście. A czasami stawia nas w trudnej sytuacji, w której człowiek może się pogubić. W tej ostatniej właśnie się znalazłem. W tym wpisie pokażę Wam jak jestem (nie)leczony przez polską służbę zdrowia. UWAGA!!! Wpis zawiera wulgaryzmy. Czytasz na własną odpowiedzialność. Siedzę właśnie przed kompem i w zasadzie nie wiem od czego mam zacząć. Zacznę chyba od tego, że mnie wszystko boli. Stopy, ręce, palce, biodra, kręgi szyjne… mógłbym tak wymieniać bez końca. Czuję ból całego ciała, który powoduje, że chodzę z trudem, piszę z trudem i wstaję od komputera też… tak… Z TRUDEM!…

27 lutego 2021 admin 9Comment

26 lutego 2011 roku po raz pierwszy napisałem Wam o mojej chorobie, samopoczuciu i emocjach. Podzieliłem się z Wami częścią swojego życia, opisując w pełni szczerze i prawdziwie to jak radzę i nie radzę sobie z chorobą. Od tego momentu minęło dziesięć lat, w trakcie których zmieniałem się ja a wraz ze mną mój blog. Dziesięć lat to szmat czasu. Pamiętam, że w 2011 roku o RZS pisało niewiele stron internetowych. Niewiele w porównaniu do tego, co mamy obecnie. Te jednak, które opisywały chorobę, robiły to zazwyczaj w formie artykułów medycznych, pozbawionych emocji, praktycznego spojrzenia pacjenta i przede wszystkim bez…

14 stycznia 2021 admin 12Comment

Początek roku rozpocząłem od pięciodniowego pobytu w Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie, aby dokładnie zbadać stopień aktywności mojego RZS-u oraz dowiedzieć się co można zrobić, by zatrzymać postęp choroby. Jeśli chcecie wiedzieć jak wygląda hospitalizacja w czasach COVID-19 osoby chorej reumatycznie, to zapraszam do lektury niniejszego wpisu. To będzie długi post (serio serio), więc przygotujcie sobie lepiej kawkę lub herbatkę i usiądźcie wygodnie w swoich fotelach, na kanapie lub łóżku. Zaczynamy! Skierowanie do szpitala reumatologicznego Mój pobyt w Instytucie Reumatologii zawdzięczam tak naprawdę mojemu reumatologowi. Trafiłem do niego prywatnie po ciężkiej październikowej infekcji. Wówczas porobił mi wszystkie potrzebne…

3 stycznia 2021 admin 3Comment

Dziwny 2020 rok minął bezpowrotnie . Nastąpiła zmiana daty. Wraz z nią część z nas robi własne podsumowania, snuje plany na kolejny rok, wprowadza nowe postanowienia, które mają choć odrobinę zmienić na lepsze nasze życie. Bez wątpienia ostatnie dwanaście miesięcy na długo zapadnie nam w pamięć, co nie oznacza że 2021 rok będzie mniej ciekawy. Z pewnością nie będzie. U mnie już nie jest. Jak byłem młodszy, to każdy Nowy Rok był dla mnie takim magicznym okresem, który zwiastował tzw. nowy początek. Mogłem wtedy podsumować to co mi się udało i nie udało, zrobić „twardy reset” i zacząć pewne rzeczy…

12 listopada 2020 admin 15Comment

Jak wiecie z mojego ostatniego wpisu, jestem obecnie w procesie leczenia na dość sporym zakręcie. Na początku października przeszedłem dosyć mocną i dziwną infekcję wirusową, która rozłożyła mnie na łopatki, przy okazji fundując test na COVID-19 i pozwalając na to, by przekonać się, że nasza służba zdrowia nie istnieje. Kiedy już sytuacja się naprostowała i myślałem, że jestem na dobrej drodze do rozwiązania swoich zdrowotnych problemów znowu wszystko się skomplikowało…  „Dramat” – w zasadzie tymi słowy, mogę określić moją obecną sytuację w jakiej się znalazłem. Dramat. Nic innego specjalnie nie przychodzi mi na myśl. Po wizycie w Instytucie Geriatrii, Reumatologii…