1 stycznia 2017 admin 2skomentowano

Dzień dobry w 2017 roku 🙂 Powitaliśmy go wczoraj dość hucznie i z wielką radością. Swoją drogą jest to fascynujące jak bardzo można cieszyć się z tego, że nastał po prostu kolejny dzień, tyle, że z inną datą :)) No, ale o to chodzi w tej konwencji. Zamykamy pewien rozdział pt. „2016” i przechodzimy do nowego pt. „2017”. I dobrze, bo każdemu z nas czasami potrzeba czasu na podsumowanie tego, co udało się zrobić i zaplanowanie tego, jak będzie wyglądać nasza najbliższa przyszłość. Tym bardziej, że cały czas obok nas jest RZS.

Jaki był dla mnie rok 2016?

scena-pod-palacem-kultury-i-nauki-sylwester-2016-17To był trudny rok, który optował zarówno w górki jak i dołki. Zawodowo – perfekcyjnie. Rozwijam swoje umiejętności, poznaję ludzi i przede wszystkim praca, którą wykonuje daje mi ogrom satysfakcji. Prywatnie – tu nie było perfekcyjnie. Z jednej strony poznałem kilka kapitalnych osób, z drugiej pewne relacje musiałem zmienić i zweryfikować. W tym roku na pewno byłem bardziej otwarty na innych, zobaczyłem kilka fajnych miejsc i na pewne rzeczy nauczyłem się nieco inaczej patrzeć. Pozbyłem się w części pewnych swoich obaw i strachu, choć w tym roku kilkukrotnie niestety jeszcze nade mną górowały. Jeszcze mocniej nauczyłem się dostrzegać małe rzeczy, które są nieprawdopodobnie piękne.  Z drugiej strony jednak w listopadzie miałem bardzo mocne emocjonalne tąpnięcie po śmierci mojej babci, które nauczyło mnie wiele o sobie (o moich emocjach, o moim stosunku do rodziny itp.). Przypomniało też najbardziej podstawową prawdę, że ja – Admin jestem tu i teraz. Piszę tu i teraz. Żyję tu i teraz. Nie jutro, nie za tydzień i nie za rok.   

Co chciałbym zrobić w 2017 roku?

Na 2017 rok mam kilka planów, ale nie uważam ich za postanowienia. Chciałbym je po prostu zrobić i nie ubierać w nimb „wielkich noworocznych zmian w moim życiu”… tym bardziej, że w większości dotyczą moich zainteresowań i hobby.

Po pierwsze, chciałbym odświeżyć bloga. Zmienić jego szatę graficzną, układ, być może kilka innych rzeczy. Uspójnić to jak wygląda i jak funkcjonuje w sieci pod marką „rezasta.net”. Rok rocznie zalicza ponad 100 000 odsłon użytkowników, dlatego warto, aby w końcu go ogarnąć tak jak trzeba.  Po drugie (co jest logiczną konsekwencją pierwszego), chciałbym więcej pisać. Niestety przez pracę i rzeczy pozapracowe w 2016 roku zabrakło mi czasu na to, by pisać o rzeczach nowych, ciekawych, intrygujących -takich, które by Was zainteresowały i zwiększyły świadomość w pewnych tematach. Muszę więc chyba popracować nad organizacją własnego czasu i po prostu uporządkować pewne rzeczy, albo…. ustawić sobie przypominajki w telefonie na konkretne dni, w których powinienem pisać 🙂

Po trzecie, chciałbym rozwinąć blogersko swój drugi projekt, który ma na celu pozyskanie źródeł pasywnego dochodu. Pod koniec 2015 roku pisałem o tym, że osoby chore przewlekle, w czasie kiedy czują się dobrze, powinny powziąć pewne kroki ku temu, aby zabezpieczyć się przed przyszłością, która być może pozbawi ich możliwości dotychczasowej pracy. Ja nad takim projektem właśnie pracuje, jednak w ubiegłym roku skupiając się na pracy etatowej nieco odsunąłem się od jego realizacji. W tym roku chciałbym do niego wrócić i doprowadzić do etapu, w którym zacznie on pokrywać koszty swojego działania.

Po czwarte, w ubiegłym roku zacząłem bawić się grafiką (co pewnie widzicie po grafikach wstawianych na moim fanpage’u) i nie ukrywam, że spodobało mi się to malowanie wirtualnym pędzlem. Niestety nie mam wybitnych umiejętności, jedynie podstawy podstaw, ale życzyłbym sobie aby 2017 rok pomógł mi w tym by rozwinąć swoje „talenty” w tym zakresie. Znalazłem po prostu kolejną czynność, która sprawia mi dużo radości i którą mogę robić w domu. A nuż może mi kiedyś przyda się do czegoś więcej? Kto wie… :))

Chyba tyle:) O uniwersalnych postanowieniach w stylu „będę lepszą wersją siebie”; „będę pozytywnie myślał”; „będę szukał okazji a nie wymówek”; „spędzę więcej czasu z bliskimi” itd. itp. nie będę pisał. Każdy dzień jest dobry na zmiany i nie potrzeba do tego nowego roku 🙂 Potrzeba tylko (i aż) konsekwencji. Uważam, że każdy z nas powinien nad sobą pracować i dawać z siebie wszystko, by osiągnąć to co można.

Przy okazji… gdzieś na fejsie przeczytałem fajną sentencję co do dzisiejszego dnia. Brzmiała mniej więcej tak: „Dziś jesteś na pierwszej pustej stronie swojej 365 stronicowej książki. Napisz ją jak najlepiej”.

Sylwester 2016/17

W tym roku, po raz pierwszy spędziłem Sylwestra na świeżym powietrzu. A mianowicie byłem na koncercie zorganizowanym przez miasto stołeczne Warszawa, przy Pałacu Kultury i Nauki. Mimo chłodu (było ok 3 st. C) i przenikliwego zimna publiczność dopisała. I powiem Wam, że fajnie było popatrzeć na tych wszystkich ludzi, którzy się bawili i cieszyli z tego, że są tutaj. Dla mnie najmocniejszym punktem imprezy był zdecydowanie występ Agnieszki Chylińskiej i pokaz sztucznych ogni, który poniżej możecie obejrzeć i podziwiać. Była moc! Udało mi się wszystko uwiecznić na filmie, nawet w zwolnionym tempie :))

 

ŻYCZENIA NA NOWY ROK

Na koniec, pragnę Wam złożyć najlepsze życzenia noworoczne, aby nadchodzące 365 dni przyniosło Wam zdrowie, szczęście, miłość, radość, odwagę i pozwoliło spełnić Wasze marzenia, cele i plany. I żeby ten 2017 rok w końcu również przyniósł nam tę długo wyczekiwaną dobrą wiadomość, że mamy coś co w końcu zatrzyma rozwój RZS raz na zawsze. Tego życzę Wam z całego serca. Patrzcie zawsze przed siebie, z optymizmem i wolą do tego by podejmować zmiany w swoim życiu. I napiszcie swoją książkę… najlepiej jak tylko umiecie 🙂

Oceń wpis SłabyPrzeciętnyŚredniCiekawyBardzo ciekawy (5 oddanych głosów. Średnia ocena: 5,00 )

Loading...

Przeczytaj również:
Żyj z RZS-em tak … jakby go nie było Witajcie:) Przyznam, że mój blog o RZS w ostatnim czasie poszedł w odstawkę, za co Was - moich Czytelników po ludzku pr...
„Life hack” reumatyka czyli 9 sposobów na to jak pamiętać o wizytach l... Dzisiejszy wpis w zasadzie ma jeden podstawowy cel: ułatwienie Wam życia z chorobą przewlekłą, jaką jest RZS. Nie warto ...
Nasza zima zła… Przed momentem wróciłem z wieczornego spaceru, który miał w zasadzie dwa cele. Pierwszym było pokonanie krótkiego o...

2 razy skomentowano wpis “Witaj 2017 roku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.