16 czerwca 2018 admin 10Comment

Dzisiejszy wpis powstał trochę ku przestrodze a dedykuje go w szczególności wszystkim tym osobom, które mogą nie do końca serio traktować reumatoidalne zapalenie stawów i związane z nią ograniczenia. Tym razem chciałbym zaapelować do Was wszystkich o to byście cholernie na siebie uważali, bo mając osłabiony układ odpornościowy byle przeziębienie może nas strasznie sponiewierać. Ja jestem tego najlepszym przykładem. Była niedziela, 3 czerwca. Wtedy kumpel zaprosił mnie do siebie do Wesołej, żeby przy piwku (bezalkoholowym) pograć na konsoli w jedną z nowszych gier z gatunku horror/thriller, które ostatnio pokazały się na rynku. Był upał i duchota. Pojechałem do niego ok….

15 stycznia 2017 admin

Przed momentem wróciłem z wieczornego spaceru, który miał w zasadzie dwa cele. Pierwszym było pokonanie krótkiego odcinka od domu do garażu i sprawdzenie, czy po 3 dniach stania na mrozie mój samochód odpali. Na szczęście odpalił. Znakiem tego jutro czeka mnie spokojne zjedzenie śniadania, bez obawy że potem będę musiał bić rekord na 400 metrów, lecąc na przystanek autobusowy 🙂 Drugim celem, było dotlenienie się przed snem i wyciszenie się przed nadchodzącym, ciężkim tygodniem. Pisząc szczerze cholernie lubię takie spacery wieczorową porą. Bo jest spokój. Bo jest cisza. Bo nie ma tego męczącego rozgardiaszu i kolejki jadących samochodów. W zasadzie to po…

19 maja 2016 admin 4Comment

Czasami gdy lepiej się czuję i RZS nie doskwiera, wychodzę na rower. W szczególności gdy potrzebuję odpocząć, po ciężko przepracowanym intelektualnie dniu. Jeżdżę, bo jeszcze mogę. Bo w ten sposób odstresowuję się i psychicznie wypoczywam. Po prostu jadę przed siebie, słuchając chilloutowej muzyki, która leci z mojego smartfona. Staram się wtedy o niczym nie myśleć, nic nie rozpamiętywać, nie rozwiązywać problemów. Jadę, patrząc na mijającą mnie wokół przyrodę, miejsca … i ludzi. Musicie wiedzieć, że lubię patrzeć z zaciekawieniem na ludzi, bo pasjonują mnie ich historie. Te prawdziwe, o których bez skrępowania opowiadają w środkach komunikacji miejskiej, jak i te nieopowiedziane,…

8 stycznia 2016 admin 6Comment

Ten wpis miał się ukazać kilka tygodni temu, w zupełnie innej formie niż obecna, inaczej napisany i traktujący o historii dwojga młodych, zakochanych w sobie osób, które razem walczą z chorobą i nieszczęściem, które spadło na nich jak grom z jasnego nieba. Miałem standardowo opisać historię Martyny, chorującej na toczeń, która mając w zasadzie już poukładane życie prywatne i zawodowe razem ze swoim narzeczonym Marcinem, nagle dostała udaru, który kompletnie zmienił jej życie. Postanowiłem skupić się jednak na nieco innym aspekcie tej historii. Zacznijmy więc od początku. 27 listopada 2015 napisał do mnie przez formularz kontaktowy pewien gość o imieniu…

4 października 2015 admin 12Comment

Ostatni czas był dla mnie mało przychylny. Złapałem wirusa, który rozłożył linię obrony mojego układu immunologicznego (jakiego układu immunologicznego???) i w ciągu 2-3 dni doprowadził do stanu, w którym niemal tydzień musiałem leżeć w łóżku. Dodatkowo pozbawił mnie okazji do tego by się świetnie bawić na jednym z wesel, na które zostałem zaproszony. Po tym jak odzyskałem siły, stała się rzecz ciekawa. W trakcie przeziębienia, gdy kasłałem jak stary gruźlik i non stop starałem się powstrzymywać ataki kataru, który mnie podduszał nie czułem bólu stawów. Nie puchły, nie bolały, nie były rozgrzane do czerwoności. Po tym jednak, gdy przeziębienie wyleczyłem,…