15 stycznia 2017 admin

Przed momentem wróciłem z wieczornego spaceru, który miał w zasadzie dwa cele. Pierwszym było pokonanie krótkiego odcinka od domu do garażu i sprawdzenie, czy po 3 dniach stania na mrozie mój samochód odpali. Na szczęście odpalił. Znakiem tego jutro czeka mnie spokojne zjedzenie śniadania, bez obawy że potem będę musiał bić rekord na 400 metrów, lecąc na przystanek autobusowy 🙂 Drugim celem, było dotlenienie się przed snem i wyciszenie się przed nadchodzącym, ciężkim tygodniem. Pisząc szczerze cholernie lubię takie spacery wieczorową porą. Bo jest spokój. Bo jest cisza. Bo nie ma tego męczącego rozgardiaszu i kolejki jadących samochodów. W zasadzie to po…

19 maja 2016 admin 4skomentowano

Czasami gdy lepiej się czuję i RZS nie doskwiera, wychodzę na rower. W szczególności gdy potrzebuję odpocząć, po ciężko przepracowanym intelektualnie dniu. Jeżdżę, bo jeszcze mogę. Bo w ten sposób odstresowuję się i psychicznie wypoczywam. Po prostu jadę przed siebie, słuchając chilloutowej muzyki, która leci z mojego smartfona. Staram się wtedy o niczym nie myśleć, nic nie rozpamiętywać, nie rozwiązywać problemów. Jadę, patrząc na mijającą mnie wokół przyrodę, miejsca … i ludzi. Musicie wiedzieć, że lubię patrzeć z zaciekawieniem na ludzi, bo pasjonują mnie ich historie. Te prawdziwe, o których bez skrępowania opowiadają w środkach komunikacji miejskiej, jak i te nieopowiedziane,…

8 stycznia 2016 admin 5skomentowano

Ten wpis miał się ukazać kilka tygodni temu, w zupełnie innej formie niż obecna, inaczej napisany i traktujący o historii dwojga młodych, zakochanych w sobie osób, które razem walczą z chorobą i nieszczęściem, które spadło na nich jak grom z jasnego nieba. Miałem standardowo opisać historię Martyny, chorującej na toczeń, która mając w zasadzie już poukładane życie prywatne i zawodowe razem ze swoim narzeczonym Marcinem, nagle dostała udaru, który kompletnie zmienił jej życie. Postanowiłem skupić się jednak na nieco innym aspekcie tej historii. Zacznijmy więc od początku. 27 listopada 2015 napisał do mnie przez formularz kontaktowy pewien gość o imieniu…

4 października 2015 admin 11skomentowano

Ostatni czas był dla mnie mało przychylny. Złapałem wirusa, który rozłożył linię obrony mojego układu immunologicznego (jakiego układu immunologicznego???) i w ciągu 2-3 dni doprowadził do stanu, w którym niemal tydzień musiałem leżeć w łóżku. Dodatkowo pozbawił mnie okazji do tego by się świetnie bawić na jednym z wesel, na które zostałem zaproszony. Po tym jak odzyskałem siły, stała się rzecz ciekawa. W trakcie przeziębienia, gdy kasłałem jak stary gruźlik i non stop starałem się powstrzymywać ataki kataru, który mnie podduszał nie czułem bólu stawów. Nie puchły, nie bolały, nie były rozgrzane do czerwoności. Po tym jednak, gdy przeziębienie wyleczyłem,…

14 lutego 2015 admin 5skomentowano

Cześć wszystkim. Dzisiaj publikuję drugi artykuł autorstwa J., która przeszła dwa zabiegi wstawienia endoprotezy biodra. Od ponad 20 lat choruje na RZS i postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem z innymi  chorującymi na reumatoidalne zapalenie stawów. Dziękuję J. za to, że podjęła się napisania artykułu i za chęć pomocy innym chorującym. Jeśli Wy chcielibyście podzielić się swoją historią choroby i swoimi doświadczeniami z innymi, piszcie na rezasta@wp.pl. Miłej lektury! Moja operacja – nadzieja, która pokonała strach Na RZS choruję od 6-tego roku życia, więc już 24 lata. Wieloletni przebieg choroby spowodował, że w roku 2007 usłyszałam od swojego ortopedy: „Niestety konieczna…