24 października 2012 admin 38skomentowano

Publikujemy ostatnią (3/3) część zapisek Pani Jolanty, która badała wpływ bioflawonoidów na RZS. Część III  14.07.2012 Nic specjalnego się nie dzieje, czuję się dobrze. 19.07.2012 Od 2 tygodni pogoda jak pod psem. Na zmianę leje deszcz i świeci słońce.  Jestem niestety meteopatką, więc domyślacie się pewnie, że nie jest mi to na rękę. Psychicznie źle się czuję. Przy tym pojawiły się  od razu bóle moich mięśni i ścięgien. Nie są aż tak dokuczliwe, żebym ratowała się lekami przeciwbólowymi. Bolą mnie do tego barki. Oprócz tego dzień jak co dzień. Żyję normalnie i wykonuje wszelkie możliwe czynności. 27.07.2012 Długo nie pisałam….

21 października 2012 admin

Publikujemy kolejną część (2/3) eksperymentu, jaki przeprowadziła Pani Jolanta z bioflawonoidami, próbując odpowiedzieć na pytanie czy pomagają one w tak złożonej chorobie jak reumatoidalne zapalenie stawów. Pierwsza z nich ukazała się 18 X br. Ostatnia – trzecia – pojawi się na łamach strony 24 X 2012 r. Część II 06.06.2012 Co wieczór czuję się tak jakby kręgosłup lędźwiowy miał w każdej chwili zostać unieruchomiony. To już drugi tydzień. Gdyby tak się stało, leżałabym w łóżku kilka ładnych dni, jak to często bywało. Na razie tak się na szczęście jednak nie dzieje. Biorę bioflawonoidy. Rano jestem w stanie normalnie funkcjonować, kręgosłup…

18 października 2012 admin 12skomentowano

Chciałbym z góry bardzo podziękować p. Jolancie za potężną pracę jaką włożyła w prowadzenie swoich zapisek i za udostępnienie ich na łamach strony rezasta.net. Zapiski są prowadzone od 28.03.2012 r. do 30.09.2012 r. Zachęcam do lektury. W dniu dzisiejszym publikuję pierwszą z trzech części. Kolejne dwie ukażą się już 21 X i 24 X. Część I  Witajcie, mam na imię Jolanta i w tym roku skończyłam 50 lat. Od urodzenia mieszkam w Szczecinie. W 2004 roku stwierdzono u mnie twardzinę (Scleroderma – choroba tkanki łącznej) a dwa lata później (2006 r.) reumatoidalne zapalenie stawów (RZS). Choroby mają różną aktywność, raz dominuje jedna…

15 października 2012 admin 1skomentowano

Kochani, nie wiem jak u Was ale ja mam biedronkowy sajgon. Od 18:00 eksterminuję kropeczkowe zwierzątka, starając się wywalczyć na noc ciszę i spokój. Jak na razie naliczyłem w swoim pokoju 17 sztuk. Czekam na następne. Moje samopoczucie jest dobre. Stawy mnie nie bolą, choć doskwierają mi opuchlizny naczynek krwionośnych. Wczoraj o dziwo po zażyciu MTX całkiem dobrze się czułem, choć dzisiaj byłem nieco zmulony. W nocy nie mogłem spać. Patrzyłem się w sufit i modliłem o to by chociaż z 2h się zdrzemnąć. Zasnąłem ok. 2 nad ranem. Szykuje się na rezasta.net mała rewolucja,a mianowicie dogrywam sprawę z pewną Panią,…