29 marca 2012 admin 13Comment

No i nam się wszystko poplątało. Wczoraj niby było ładnie, choć trochę wietrznie, a dzisiaj już spadł deszcz i pogoda jest mocno w kratkę. Jeszcze na moje stawy to się nie przełożyło, choć noc znowu była dla mnie ciężka. Wczoraj cały dzień chodziłem strasznie senny. Dzisiaj jest już o wiele lepiej, bo przespałem 6,5h. Mogę normalnie funkcjonować. Co ciekawe, wczoraj leżąc i czekając na sen, wpadło mi do głowy pewne pytanie: „Jak przyjąłem chorobę, gdy się o niej dowiedziałem?”.  Mieliście kiedyś takie przemyślenia? Moim pierwszym uczuciem, było oczywiście mocne niedowierzanie. Nie do końca, albo nawet w ogóle nie zdawałem sobie sprawy…

4 marca 2012 admin

Chce mi się spać. Strasznie chce mi się spać. Okropnie chce mi się spać. To jest coś niesamowitego jak człowiekowi może chcieć się spać. Przespałem 8 godzin, jak zabity, a mimo to czuję się tak, jakbym tylko zdrzemnął się z kwadrans. Może to, po raz enty, wina Methotrexatu i Salazopiryny, działających w tym samym dniu? Możliwe. MTX rozbiłem sobie na dwie dawki – sobotę i niedzielę – po 7,5mg. Salazopiryna standardowo 2×1. Obniżyłem sobie dawkę z 2×2 bo miałem dość poważne problemy żołądkowe. Uspokoiły się z momentem, kiedy dawka leku została zmniejszona. Do tego dzisiaj dochodzi jeszcze brak przytomności umysłu. Nie mogę…

28 lutego 2012 admin 2Comment

Tęsknię. Tęsknię za piekną pogodą, za zieloną trwą, za gorącym słońcem, za szumiącymi na wietrze liśćmi, za bezchmurnym niebem, za potężnymi cumulusami, za lekkimi cirrusami i poszarpanymi stratusami. Tęsknię za letnim deszczem i złocistym, orzeźwiającym porankiem, za nocnym szeptem i … Ech rozmarzyłem się. Za oknem plucha, wieje, pada, ślisko, mokro, śnieżnie, deszczowo a do tego po prostu brzydko i zgnile. Tak nam się kończy luty. A mnie wszystko boli, dzisiaj. Ramiona, łokcie i stawy palów u nóg. Wracając z pracy do domu, bardzo dał mi się we znaki prawy staw skokowy, bo stawiając uważnie krok za krokiem, moje wszystkie mięśnie nóg i…

25 lutego 2012 admin

Miałem ostatnio dość dziwny sen. Śniło mi się, że… jestem zdrowy. Było to dość niezwykłe, ponieważ w tym snie byłem całkowicie sprawny. Mogłem ćwiczyć swoją ukochaną capoeirę. Tańczyć. Robić salta. Stawać na rękach. Nie czuć codziennego bólu i ograniczeń z nim związanych. Piękny sen. Żałowałem, że się skończył wraz z porannym dzwonkiem budzika w mojej komórce. Chciałbym, nie ukrywam, znów być nie – RZS-owcem. Móc nosić swoją dziewczynę na rękach, ćwiczyć o poranku na trawie zroszonej poranną rosą czy choćby …mieć włosy, nie zniszczone chemią. Niestety, jak wszyscy dobrze wiemy, w życiu nie ma lekko i ten cudowny sen…okazał się tylko…

19 lutego 2012 admin 1Comment

Czuję się fatalnie. W szczególności jeśli chodzi o psychikę. Nie mogę zebrać myśli, jestem jakiś przytłumiony. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie potrafię się dzisiaj z niczego cieszyć, ani nawet uśmiechać. Nie mam po prostu ochoty. Może to przez MTX a może przez zmiany pogodowe. Wczoraj bolała mnie strasznie głowa. Pękała mi od samego rana, tak bardzo, że czułem jakby mi ktoś wiertarką drążył dziurę w czaszce. Okropne uczucie, do tego połączone z wewnętrznym poczuciem niemocy i pragnieniem zmiany tego stanu rzeczy. Methotrexat zażyłem jak zwykle, 15 mg – 6 tabletek. Jestem śpiący. Najchętniej przespałbym cały dzień, ale…