23 września 2013 admin 11Comment

Piszę na świeżo, po wyjściu od reumatologa. Mam szczęście – trafiłem na konkretną panią doktor, która zrobiła ze mną wywiad, przebadała mnie, określiła stopień mojego RZS opieprzyła za brak wyników (ostatnie miałem z maja br.) i wypisała mi tonę papierków tj. skierowań.

RZS często wykorzystuje medycynę nuklearna tj leczenie izotopamiPo pierwsze, najważniejsze, z tego względu, że moja prawa dłoń szczególnie w ostatnim czasie, na skutek stresu i kilku innych czynników dość mocno dostała „w kość” to otrzymałem skierowanie do Zakładu Medycyny Izotopowej na synowektomię radioizotopową. Innymi słowy, stawy moich dłoni będą nakłuwane i otrzymają pewną niewielką wiązkę izotopu, który ma zniwelować lub chociaż zredukować przerosty błony maziowej, które dość mocno utrudniają mi życie. Jak to będzie wyglądało – nie wiem. Na pewno wszystko wam opiszę krok po kroku jak będę poddawany zabiegowi. Na chwilę obecną wiem jakie są skutki uboczne tj. martwica tkanek w miejscu, w które został wprowadzony izotop, gorączka, ból. Szczerze, jeśli ma mi pomóc to piszę się na to. W tym tygodniu robię wywiad i ustawiam się na termin.

Po drugie, otrzymałem skierowanie na rentgen obu dłoni. Rentgen – znowu. Jakby ich było mało. Jak trzeba jednak, to trzeba. Z reumatologiem nie będę dyskutował jeśli chce mojego dobra – a że kobieta była konkretna tym bardziej myślę, że warto się z nią zgodzić.

Po trzecie, zwiększono mi dawkę do 25mg Methotrexatu. To będzie rekord. Jeśli będę źle go znosił wówczas spadam na 20mg / tygodniowo. Ciekawy jestem jak będę się po nim czuł.

Po czwarte, otrzymałem zlecenie na zakup ortezy, która w nocy będzie usztywniała moją prawą dłoń, aby palce nie leciały mi w kierunku łokcia i nie krzywiły się tym samym. Otrzymałem specjalny świstek a teraz rozkręcę całą machinę starania się o sprzęt medyczny z NFZ. Wszystko oczywiście Wam opiszę, abyście mieli case study i w razie czego wiedzieli na co się szykować.

Czy mam wątpliwości? Mam tylko co do izotopu, bo jeszcze tego nie próbowałem. Wiem,  że nakłuwanie obrzękniętych stawów nie będzie wywoływało okrzyku radości na mojej twarzy, bo to jednak jest zawsze mocno bolesne. Jednakże jeśli mam się czuć lepiej, to trzeba to zrobić. To tak jak z polskimi drogami. Najpierw musi być nieporządek i utrudnienia, aby później można było potem jechać po pięknej prostej drodze:).  W tym wypadku trzeba przejść przez ból, aby potem docenić jego brak. Szkoda jednak, że nie działa to też na strefę psychiczną – tu ból trwa dłużej i jest o wiele większego kalibru.

Jeśli ktoś z Was miał przygodę z izotopami – piszcie proszę. Ciekawy jestem w jakim procencie to faktycznie działa. Mam nadzieję, że po tym zabiegu choć w 25% będę mógł lepiej chwycić szklankę niż teraz.

 

Przeczytaj również:
Synowektomia izotopowa w RZS 30 stycznia 2014 roku w Szpitalu na ul. Banacha, po 4 miesiącach czekania, miałem zabieg radiosynowektomii (synowektomii...
Radiosynowektomia coraz bliżej W końcu udało mi się odebrać moje wyniki ze scyntygrafii i niestety to co miała potwierdzić - potwierdziła. Mam duże sta...
Izotopy i scyntygrafia trójfazowa w RZS RZS nie daje za wygraną. On mnie bólem a ja go izotopami. 25 listopada, w poniedziałek, byłem w warszawskim Centralnym ...


11 wypowiedzi do “RZS – robi się izotopowo

  1. Czytałam o tym zabiegu, który niszczy zmienioną błonę maziową, ale u mnie na prowincji nikt się nawet nie zająknie na ten temat. W dużych miastach łatwiej się jednak leczyć. Trzymam kciuki, żeby pomogło i czekam na Twoje sprawozdania.

  2. Ja trochę wiem o radiosynowektomiach – też choruję na rzs, nie miałam tego zabiegu, ale jestem studentką 5 roku medycyny i uczyli mnie o tym. Wstrzyknięcie izotopu do jamy chorego stawu powoduje, że promieniowanie beta niszczy całą błonę maziową, a to właśnie ona jest odpowiedzialna za to, że zapalają się nasze stawy. Czyli teoretycznie zabieg ten jest w stanie wyeliminować zapalenie konkretnego stawu już na zawsze. Samo nakłucie oczywiście jest bolesne, ale do wytrzymania (wiem, bo miałam już wątpliwą przyjemność mieć nakłuwane stawy do podania sterydów). Najczęściej przed zabiegiem podaje się też jakieś znieczulenie miejscowe. Aby zapobiec rozwojowi miejscowej reakcji zapalnej razem z izotopem często podaje się również steryd. Po nakłuciu stawu wymagane jest unieruchomienie go na 48h i jeśli pacjent się do tego stosuje, to nie zdarzają się żadne martwice. Po prostu jeśli ktoś przed upływem 48h uruchomi dany staw, to izotop może wylać się drogą, którą został podany, poparzyć skórę i doprowadzić do martwicy, ale jeśli chory dostosuje się do zaleceń to nie ma takiego ryzyka. Efekt zabiegu nie jest natychmiastowy – zmniejszanie dolegliwości zaczyna się po 14-28 dniach najwcześniej, ale zabieg ma prawie 80% skuteczności. Z resztą po 6 miesiącach staw można nakłuć znowu np. jeśli efekt nie jest całkowicie zadowalający. Zazwyczaj jednak wystarcza jeden zabieg, no i po nie ma potrzeby żadnej rehabilitacji.
    Pozdrawiam,

    1. Ja tez choruje na rzs na chwile obecna mam tak wyniszczony staw łokciowy ze czeka mnie synowektomia. NIkomu nie polecam blokad w stawy bo to własnie po nich moj staw jest wyniszczony :(. Jesli ten zabieg sie nie powiedzie dostane proteze. Kolejnym powaznie zaatakowany staw to staw skokowy i wlasnie zastanawiam sie czy nie potzrebeny mi ten zabiehg izotopowy moze w koncu bym normalnie zaczela chodzic….

    2. Dokładnie tak jest. Miałam nakłucie radioizotopem 17 października Jest ogromna poprawa. Namawiam wszystkich. Choruję na RZS od 12 lat. Przerobiłam wszystkie leki stosowane wRZS w wielu kombinacjach, Nic nie pomagało. Dopiero w Istytucie Reumatologii w W-wie gdzie byłam chospitalizowana moja lekarka zaproponowała mi przystąpienie do programu badań klinicznych leku biologicznego. Mój program trwał 5 lat i to było 5 lat podarowane bez bólu przez firmę farmaceutyczną. Ja brałam GOLIMUMAB.Raz w m-cu robiłam sobie zastrzyk podskórny a co dwa m-ce jeździłam na kontrole do szpitala. Bardzo wszystkim polecam. Nie bójcie się bo trzeba wypełnić dużo papierów i firma się asekuruje podając możliwe skutki uboczne. Drugi taki efekt prawdziwej ulgi mam po nakłuciu radioizotopem.Narazie jest super i z tego się cieszę. Mogę odetchnąć od bólu.Także namawiam. Pozdrawiam wszystkich

      1. Hej. U mnie zdiagnozowano zzsk, zaatakowane mam obydwa kolana. 8 maja miałam synowektomie radioizotopową na pierwsze z nich. Dziś zdjęłam opatrunek całkowicie i… nie moge zgiąć nogi nawet do 90 stopni. w kolanie jest coś co jakby sprężynuje. Czy to jest normalne/standardowe? Powinnam się martwić? Lekarz, który robił zabieg nic o tym nie wspomnial, powiedział tylko, ze na jakąkolwiek rehabilitacje mam odczekać 2 miesiące. 🙁

  3. Witaj ,wlasnie przeczytalam zaleglosci blogowe.Dlugo Cie nie bylo ,wiadomo wakacje. Dobrze , ze miales fajny czas w Chorwacji ze stawy sie troszke uspokoily.Moze i ja sie wybiore tam w nastepnym roku.Jakas masakra z tymi receptami w Polsce ,ze trzeba isc do lekarza prywatnie by wypisal lek i jeszcze tyle to kosztuje .U mnie jest tak jak braknie mi leku a nie mam wizyty u lekarza ,ide do swojej apteki ,mowie farmaceucie co potrzebuje ,wszystko ma w komputerze ,recepte donosze pozniej.Prosto bez problemu. Podoba mi sie orteza na dlon bo rano mam masakre z dlonmi tak mnie palce bola. Caly czas jestem na terapi biologicznej , efekty sa raczej mizerne,w maju znow mialam sterydy zastrzyki w stawy dloni.Rendgen dloni wykazal zmiany .Ostatnio bardzo slabo sie czulam wlosy wypadac zaczely intensywnie,i okazalo sie ze mam bardzo niski poziom witaminy D, wiec terzazmusze lykac tabletki w ilosciach hurtowych. Na bole barkow i kolan dostalam plastry Versatis,polecam dostepne w Polsce .Polecam tez artykul na stronie rynekzdrowia.pl „Skutecznosc leczenia biologicznego w RSZ-tylko 14%.Czy ufamy tym danym?” Ja zaczynam ufac ze ta super metoda jest raczej nie skuteczna.Pozdrawiam serdecznie.

    1. Jestem teraz na leczeniu bilogicznym o nazwie Cimzia i wiesz co te leki biol guzik daja. Byłam pełan optymizmu jak dowiedziałam sie ze dostane biol. a tu guzik wielkie rozczarowanie, podczas terapii cimzia rzs zaatakował mi kolejne stawy :(…

  4. Witam, wiem ze juz sporo czasu minelo od ostatnich postow ale napisze swoja historię… Ogólnie choruję na łzs ale objawy pod kątem stawów te same co rzs. Na kolano świetnie pomogla synowektomia (problem kolana z glowy). Byłam też leczona, przez 3 lata lekiem biologicznym Ixekizumab, przez ten czas nie wiedzialam co to choroba, działał genialnie, lecz tylko do czasu kiedy trwalo leczenie. Ok 4 mies pózniej zaczeło wszystko wracać i już nie mam sił, łuszczyca wszędzie, nogi palce popuchnięte, nie daje rady chodzić…

    1. Hej. Nie wiem gdzie się leczysz ale spróbuj dostać się do MSWiA w Warszawie na oddział reumatologi, a tam chyba najlepsi specjaliści jakich poznałam a również choruje na łzs i postawili mnie na nogi jakiś czas temu. Obecnie choroba się obudziła po zrobieniu szczepionki i właśnie zaczynam leczenie od nowa. Radiosynowektomia izotopowa to genialna sprawa terminy są niestety bardzo długie na ten zabieg ale ja jestem już po zabiegu na drugie kolano i po pół roku kolano jest w idealnej kondycji zero wody w kolanie mogę normalnie chodzić i biegać a nie podpierac się kulami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.