19 maja 2018 admin 7Comment

Komunikacja między osobami pełnosprawnymi a niepełnosprawnymi od samego początku była bardzo trudna. Z różnych względów: ograniczenia poznawcze, emocje, wstyd, lęk przed odrzuceniem, wyśmianiem lub zwykłym pokazaniem naszej słabości.  Jak jednak rozmawiać z naszymi bliskimi, by nas w pełni zrozumieli?

Chorując ponad 15 lat na reumatoidalne zapalenie stawów, przeszedłem tysiące sytuacji w których nie rozumiałem się z moimi bliskimi. Od tych, które były spowodowane ich nieświadomością na problemy z jakimi styka się „reumatyk”, po własne ograniczenia psychiczne, które narosły w mojej głowie i powodowały, że po ludzku nie chciałem rozmawiać, o tym co mi jest i jak się czuję.

W ciągu tego okresu nauczyłem się jednak kilku prawd, które sprawdziły się w moim życiu. Musicie wziąć poprawkę, że to wyłącznie mój punkt widzenia – osoby chorej na RZS, ale samodzielnej i cały czas bardzo aktywnej zawodowo. Tylko własne doświadczenia mogę Wam przedstawić.

Po pierwsze, nasi bliscy – osoby zdrowe, nie są wróżkami i nie domyślą się tego co nam jest. Komunikujmy im otwarcie co nam dolega. Rozmawiajmy o naszej chorobie, pomimo lęku i dyskomfortu jaki czujemy. Sam mam ogromne opory przed tym by kogokolwiek zarzucać tym jak się czuję. Ale kiedy dochodzi do trudnych sytuacji po prostu mówię o tym, bo chce być „fair” w stosunku do siebie i drugiej osoby, by później nikt mi nie zarzucił, że cokolwiek ukrywam.

Po drugie –  konsekwencja. To, że raz o czymś komuś powiemy nie oznacza, że załatwiliśmy sprawę. Pamiętajmy, że osoby zdrowe na co dzień żyją własnym życiem. Nie czują się tak jak my i nie mają takich ograniczeń jak my. Dlatego mogą o tym zapominać, bo nie są nami. Nie oczekujmy cudów i nie bądźmy naiwni, że jedna rozmowa wszystko załatwi. Trzeba rozmawiać, tłumaczyć, przypominać, pokazywać, uczulać na pewne rzeczy.  Sami w końcu też o wielu rzeczach zapominamy i wielu z nich nie rozumiemy.

Po trzecie –  szczerość. Zasada jest ultra prosta. Jeśli mi na kimś zależy to szczerze rozmawiam o swoich problemach i ograniczeniach. Nie oszukuję, nie demonizuję, nie wyolbrzymiam bólu, który czuję. Jeśli boli mnie kolano, to mimo wszystko staram się ruszać (bo ruch też nam jest potrzebny) i nie udaję obłożnie chorego. Gdy ból mnie przerasta wtedy proszę o pomoc lub zrozumienie, bo tego potrzebuje,  tłumacząc: „Przepraszam, ale dzisiaj nie mogę się z Tobą spotkać , bo się strasznie źle czuję. Czy możemy umówić się na  jutro?” Ci, którym na Was zależy – zrozumieją. Ci, którzy będą mieli Was gdzieś – potraktują to jako wymówkę. Choroba zawsze weryfikuje znajomości.

Po czwarte (ostatnie) – nauczmy się uważnie słuchać naszych bliskich. Pamiętajcie, że po drugiej stronie też są ludzie. Wsłuchajmy się w to, co ma nam do powiedzenia partner/partnerka, przyjaciel/przyjaciółka, ciocia, wujek, kolega czy koleżanka. Wsłuchajmy się w ich obawy, pytania lub sugestie. Nie rzucajmy standardowych tekstów w stylu „Nie wiesz jak to jest, bo nie chorujesz!” – to prawda. Taka osoba nie wie jak to jest nie móc podnieść kubka z herbatą. Tym bardziej oczekuje od nas tego byśmy jej to wytłumaczyli, a nie udzielali bezsensownej i głupiej reprymendy, która bardzo często spowodowana jest naszymi emocjami.

Podsumowując, rozmawiajmy cały czas otwarcie i szczerze. Mówmy co nas boli i czego nie możemy robić, nawet jeśli ma być to okupione stresem i wstydem. Uczmy drugą stronę naszego „punktu widzenia” i nie bądźmy ślepi na to, co ta ma nam do powiedzenia. Dialog to rozmowa dwóch stron, a nie tylko jednej. On stanowi fundament pod zrozumienie, które jest kluczem w zawieraniu relacji z drugim człowiekiem. Dlatego tak ważne jest też to, aby nauczyć się rozmawiać z własnym lekarzem, do czego zachęca nas kampania RZS Porozmawiajmy.

Oceń ten wpis SłabyPrzeciętnyŚredniCiekawyBardzo ciekawy (12 oddanych głosów. Średnia ocena: 4,42 )

Loading...

Przeczytaj również:
Przed wizytą u reumatologa czyli 5 rzeczy, o których warto pamiętać... Pytanie za 100 punktów do każdego z Was. Czy przygotowujecie się do wizyty reumatologicznej za wyjątkiem zrobienia stand...
RZS to nie tylko problem stawów. Reumatyku, obserwuj swoje zdrowie! Chorując na RZS od 16 lat czasami wydaje mi się, że wiem na temat tej choroby wszystko. Jak się leczyć, jak z nią żyć, n...
Dieta w RZS. Jak jeść, by czuć się lepiej? Odpowiednia dieta w chorobach przewlekłych to jeden z kluczowych tematów, które niemal za każdym razem są poruszane przy...


7 wypowiedzi do “Jak mówić o RZS bliskim osobom, aby nas lepiej zrozumiały?

    1. Jolka rozmowa zawsze ma sens. Nawet w sytuacji gdy wydaje Ci się, że jesteś w czarnej d….. . Jeśli mnie zapytasz „dlaczego?” to odpowiem, a co mamy do stracenia? Jedynie to, że trafimy na człowieka lub ludzi, którzy po prostu nas nie zrozumieją. Ale czy to dla nas coś nowego? A co jeśli za entym razem trafimy na człowieka, który będzie nam życzliwy? 🙂

  1. Już nie pamiętam ,jak to jest funkcjonować jako normalny zdrowy człowiek ,który wszystko może, a nie ból ograniczenia ,leki ,badania ,zmagania z lekarzami ,Stany podgorączkowe ,szpitale ,lęki i niezrozumienie innych,tak czasami najbliższych !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.