narzekaniu nie ma końca...

Kącik narzekania. Tu możemy pisać o swoich lękach i obawach. Miejsce do wrzucania negatywnych emocji, kiedy wydaje nam się że mamy dość i nie dajemy rady.

narzekaniu nie ma końca...

Postprzez zosia » 10 stycznia 2013, o 22:09

Moja lewa dłoń wyglądała po pierwsze jak dobrze wyrośnięta drożdżowa bułeczka, a po drugie jakbym po niej przejechała gorącym żelazkiem. W pracy starałam się ją chować przed ludźmi, ale schowaj taką spuchniętą bańkę! W ciągu dnia czuję jak mnie ciągnie (też znajomo, bo miałam już podobnie 2 razy) w pachwinie, czyli budzi się pewnie staw biodrowy. Eh, no jak tu nie zrzędzić?
zosia
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 grudnia 2012, o 14:05

Re: narzekaniu nie ma końca...

Postprzez admin » 12 stycznia 2013, o 09:38

Gdzieś trzeba ulokować te negatywne emocje. To normalna sprawa. Ja też dzisiaj się obudziłem z bólem prawej dłoni. Nawet, podczas wkładania ręki do kieszeni, odczuwam dyskomfort. Rozprasza mnie to i denerwuje, ale co poradzić? Trzeba żyć dalej i dawać sobie radę.
Avatar użytkownika
admin
Site Admin
 
Posty: 55
Dołączył(a): 29 grudnia 2012, o 12:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: narzekaniu nie ma końca...

Postprzez zosia » 12 stycznia 2013, o 09:47

Adminie, nie zapomnij że to jest specjalny wątek, w którym można ponarzekać bez wyrzutów sumienia :)
zosia
 
Posty: 80
Dołączył(a): 30 grudnia 2012, o 14:05

Re: narzekaniu nie ma końca...

Postprzez admin » 12 stycznia 2013, o 10:05

A pewnie, po to jest ten wątek:)
Avatar użytkownika
admin
Site Admin
 
Posty: 55
Dołączył(a): 29 grudnia 2012, o 12:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: narzekaniu nie ma końca...

Postprzez pelka » 24 stycznia 2013, o 10:39

:)
pelka
 
Posty: 152
Dołączył(a): 4 stycznia 2013, o 20:46


Powrót do Chcę ponarzekać!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość

cron