Strona 2 z 3

Re: moja historia

PostNapisane: 26 stycznia 2013, o 20:27
przez Awa54
U mnie jeśli ALAt nie przekracza setki - nadal mam braC 15 Mg mtx. Tak uważa moja pani reumatolog. Ale od kilku miesięcy ALAT mam w granicach 60-70 więc grzecznie biorę mtx i codziennie rano ostropest .Ostatnie moje OB to 5, ale czynnik RF 34 więc poznad normę. Nie wiem sama co sądzić - moja remuatolog mówi, że mam remisję, ale palce u nóg często bolą i nieraz u rąk też. Tylko że nie mam żadnych obrzęków i żadnej sztywności. Czy tak wygląda remisja ? Póki co, cieszę się, że jest jak jest. Pozdrawiam wszystkich na forum!!!
;)

Re: moja historia

PostNapisane: 26 stycznia 2013, o 20:40
przez Conchi
Pelka, choruje 2 lata, wysięki i bole z niewielkimi przerwami caly czas, a OB niezależnie od stanu fizycznego zawsze w normie.Nigdy (jak na razie)nie większe niż 18, średnio-13 ale i 3 bylo a nadgarstki i kolana nalane, grubaśne a paluszki jak serdelki. Więc nie ma reguły.

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 10:49
przez Fuksja
Czesc :)
widze, ze o wynikach prawicie. To musze Wam powiedziec, ze ja jestem ciekawym przypadkiem. W czasach, kiedy bol, sztywnosc, obrzek mnie paralizowaly calkowicie, to moje wyniki byly zupelnie normalne. Zadnych odchylen od normy. Jak to mowi moj lekarz, "moje wyniki mowia nic".
Owszem, jak mi watroba sie zbuntowala, to w badaniach wyszlo od razu. Mam tez niedokrwistosc. I to jedyne anomalie.
Reumatolodzy wyznaczali leczenie wylacznie na podstawie badanie klinicznego.
Ja tego przypadku do dzis nie pojmuje, ale tez juz i przestalam sie nad tym zastanawiac, bo to nie ma sensu.

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 11:28
przez Renia
Do "Pelka" Moje wyniki Alatu i Aspatu wróciły do normy . Nadal mam problemy z GGTP. 25.01 powtorzyłam GGTP narazie spada .Mam 59. Jeżeli chodzi o OB to miałam takie 8,7, 9 przy RF 208. Moje RF też zachowuje się dziwnie. Kiedy czuję się "dobrze"to RF wysokie i na odwrót.
Przy wysokich wynikach Alatu. Aspatu i GGTP jestem również po biopsji wątroby wynik ok. Odstawiono mi MTX .Teraz biorę Arachinę. O moich wynikach pisałam w " Gorzki rok" pozdrawiam

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 13:05
przez pelka
Reniu, nie znalazłam Twojej historii, bo Gorzki rok jest podpisany przez Zosię. Ale czytałam przecież wszystko, tylko moja pamięć jest taka sobie:) Dziękuję wszystkim za wszystkie informacje.

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 13:10
przez pelka
Reniu, kontynuując :) ja też miałam odstawiony MTX i przeszłam przygodę z Arechinem, która skończyła się całkowitą klapą, lek dla mnie za słaby :( Wątroba, póki co nie sprawdzana, choć jeden z lekarzy sugerował badanie, ale internistka nie podjęła tematu. A ja zadowolona nie naciskałam, bo biopsja wątroby musi odbyć się w szpitalu :( , którego nie cierpię. Ale jeśli okaże się, że moje enzymy znowu poszybują do góry, chyba poddam się i poddam się badaniu :lol: Pozdrawiam:)

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 13:45
przez Renia
Poddałam się biopsji bo trochę poczytałam o wątrobie. Dużo chorób ma podobne objawy jak RZS miedzy innymi chora wątroba. U mnie te wyniki szwankują już od sierpnia. Na początku mojego leczenia nic nie wskazywało na RZS miałam tylko podwyższony Alat. Jak czytam forum to niektórym wyniki wracają po odstawieniu MTX po 2-3 miesięcy.A moje od sierpnia powyżej normy .

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 16:26
przez pelka
Reniu, moje wyniki wróciły do normy po 8 miesiącach od odstawienia MTX :(

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 16:30
przez pelka
Oj, zapomniałam :oops: znowu :lol: Chciałam zapytać o działanie ostropestu; o nim też poczytałam. Jest wiele fantastycznych opinii, ale nie wiem czy one są Prawdą czy Fantastyką? Dlatego bardzo bym Cię prosiła o to jak działają na Twój organizm. Zdaję sobie sprawę, że na każdego inaczej, ale jesteś dla mnie osobą wiarygodną, a Ci z internetu niekoniecznie :D

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 16:42
przez Renia
Do tej pory stosowałam hepatil. Ostropes zaczęłam stosować dopiero od początku stycznia po zalogowaniu się na forum. Właściwie ja dopiero zaczynam poważnie chorować.Doświadczenie mam małe. Nie wiem czy to zasługa poleconym specyfików przez AWE tj. herbatka imbirowa ,aleos i ostropest - wyniki od początku roku się poprawiają.
Jeszcze jedna sprawa mój reumatolog po pierwszych złych wynikach z prawidłowych przez ok. 9 miesięcy skoczyła ponad 200. Wysłał mnie natychmiast do hepatologa Też jestem seronegatywna (taką diagnozę usłyszałam) nawet nie za bardzo wiem co to znaczy.

Re: moja historia

PostNapisane: 27 stycznia 2013, o 21:01
przez pelka
Reniu, ja miałam podobne wartości, gdy odstawiano mi MTX.

Re: moja historia

PostNapisane: 28 stycznia 2013, o 17:12
przez Renia
Pyszczek po miesiącu brania zrobił mi się chomikowaty,ale sobie żartuję , że zmarszczek nie widać. Moje wyniki cholesterolu też zaczęły szaleć dobrze, że zwróciłaś moja uwagę co może na to wpływać. Ze 168 wzrosły do 263. Będę teraz u mojego reumatologa i porozmawiam o powolnym odstawianiu metypredu. Na razie od 2-tygodni czuję się nieźle. (Nie chcę przechwalić)
Faktycznie miałam szczęście ,że trafiłam na dobrych lekarzy,którzy nie pokpili sprawy.
Odnośnie seronegatywna coś sobie przypominam po Twoim opisaniu .Wszystko mi uleciało. Tylko to było na pierwszej wizycie diagnoza-szok. Jeszcze nałożyło się kilka innych spraw. Przeszłam załamanie trwało to 2-mieiące. Ale jakoś się podniosłam.
Od roku jakoś sobie radzę.

Re: moja historia

PostNapisane: 28 stycznia 2013, o 18:46
przez pelka
Wiesz Reniu, w tym całym cholesterolu nie tak bardzo liczy się wartość ogólna, a wysokość frakcji.

Re: moja historia

PostNapisane: 28 stycznia 2013, o 18:52
przez Renia
Dzięki za podpowiedź będę kontrolować mój cholesterol. Pozdrawiam :roll: :roll:

Re: moja historia

PostNapisane: 28 stycznia 2013, o 18:53
przez Fuksja
Ja tez jestem seronegatywna. I co z tego? Kazdy ma do tego prawo, no nie? ;)