30 stycznia 2017 admin 5skomentowano

Znalezienie dobrego reumatologa w Polsce to wcale nie jest prosta sprawa. Ci, którzy mieli przynajmniej kilku lekarzy, doskonale wiedzą o czym pisze. Specjalista specjaliście nierówny. Nie tylko pod względem umiejętności i wiedzy, ale przede wszystkim jeśli chodzi o podejście do pacjenta. 

Reumatolog – jak szukamy?

Jak w dzisiejszych czasach szukamy dobrego reumatologa? Jak się okazuje z polecenia. Najczęściej w pierwszej kolejności pytamy swoich znajomych i bliskich, o to czy ktoś z ich otoczenia nie mógłby polecić dobrego lekarza, który pomógłby nam leczyć RZS lub inną chorobę o podłożu reumatycznym. Jeśli mamy szczęście i akurat jakaś bratnia dusza nam kogoś poleci, prosimy o numer, dzwonimy, umawiamy się na wizytę (państwowo lub prywatnie) i lecimy z tematem. Gorzej w sytuacji, gdy nie otrzymamy żadnej rekomendacji. Tutaj zaczyna się kombinowanie. 

Po pierwsze – internet czyli…. reumatolodzy w sieci

Lekarz reumatolog - jak go znaleźćW zasadzie w tej sytuacji szukamy igły w stogu siana. Przepatrujemy strony z opiniami, fora internetowe i panele dyskusyjne różnej maści. Zadajemy pytania, wymieniamy się opiniami i koniec końców otrzymujemy kilka poleceń, z których wybieramy to, które nam jest najbliższe (intuicja?, największa ilość gwiazdek w rankingu?, największa ilość pozytywnych opinii? etc…). Problem z internetem jest tylko ten, że w czasach marketingu szeptanego (czyli opinii pisanych na życzenie klientów), wiele z nich ma charakter promocyjny i nie do końca musi się zgadzać ze stanem faktycznym. Część forów internetowych nie ma żadnego systemu moderacji (czytaj: „róbta co chceta”, „wklejajta linki”, „piszta co Wam ślina na klawiaturę przyniesie”) choć istnieją portale, które weryfikują wypowiedzi użytkowników, jak również oceny przyznawane poszczególnym lekarzom. Trzeba jednak sobie zdawać sprawę, że nie do końca opinia  przysłowiowej pani Halinki, może pokrywać się z naszymi oczekiwaniami – ale o tym później.

Internet jednak jakby nie było pomaga. Mowa tu przede wszystkim o wyborze. Nie jesteśmy zdani na jedną rekomendację. Możemy wyszukiwać specjalistów i sami konfrontować opinie na ich temat. Czasami przy ocenie również kierujemy się takimi rzeczami jak stopień doktorski/profesura, publikacje w czasopismach, wypowiedzi dla mediów lub wydane książki, które zyskały uznanie czytelników – najpewniej osób cierpiących na to samo co my. Ostateczny wybór zawsze jednak należy do nas, choć niekiedy jest on dla nas trudny (bo jak wybrać tego jednego spośród tylu rekomendowanych specjalistów?). Pozostaje tylko umówienie się na wizytę i zetknięcie z rzeczywistością.

Po drugie – przychodnia/szpital, w którym przyjmuje reumatolog 

W tym wypadku wybieramy to co mamy pod ręką i co jest w miarę blisko naszego miejsca zamieszkania. Po co bić się na drugi koniec miasta lub wyjeżdżać do innego województwa, skoro można skorzystać z tego co ma się pod nosem. I nie chodzi tu o wygodę czy lenistwo (choć w pewnych przypadkach pewnie tak jest) tylko o bezpieczeństwo. Osoby, które mają poważne problemy z poruszaniem się mają również problem z mobilnością, dlatego wybierają bardziej pragmatyczne i racjonalne rozwiązania – reumatologa w najbliższej placówce medycznej w naszym mieście/ miejscowości/ powiecie/ województwie. Niestety dostęp do reumatologa (nawet tego najbliższego) dla niektórych to droga przez mękę. Po pierwsze, ze względu na ich rozlokowanie w większości w największych ośrodkach miejskich, a po drugie ze względu na czas oczekiwania, który nierzadko sięga powyżej trzech miesięcy.

Dobry reumatolog to ….

Dobry lekarz reumatolog wyciagający pomocną dłoń.Podejrzewam, że w tym miejscu część opinii, mimo iż pewnie byłyby po części zbieżne, zaczęłaby się rozjeżdżać. Każdy z nas przecież ma nieco inne oczekiwania względem swojego lekarza. Dla wszystkich z pewnością liczą się takie cechy jak: komunikatywność, otwartość, kompetencje, szeroka wiedza itp. Niewielu jednak pewnie wskazałoby skuteczność, ponieważ może być ona różnie rozumiana (np. jako wejście w remisję, zmniejszenie bólu, poprawienie ogólnej kondycji czy kompleksowość leczenia).

Same różnice polegają często na sposobie, w jaki lekarz próbuje nas leczyć. Dla jednych liczy się podejście – chcemy czuć się zaopiekowani, doinformowani albo po prostu pragniemy poczuć, że nawiązaliśmy jakiekolwiek porozumienie z człowiekiem, w którego rękach jest nasze zdrowie. Dla innych z kolei ten czynnik będzie mało istotny. Takie osoby będą stawiać na konkretne wyniki pracy w postaci lepszego samopoczucia. Dla nich ważniejszy od atmosfery wizyty będzie cały wachlarz narzędzi, którego lekarz będzie używać, aby osiągnąć ich poprawę stanu zdrowia (rehabilitacje, krioterapie, leczenie standardowe, mieszane, biologiczne, masaże itp.). W tym również zawiera się odważne podejście do agresywnego leczenia i proponowanie nowych rozwiązań.

Dla kolejnej grupy pacjentów ważne będzie to czy lekarz wychodzi z inicjatywą. Wielu z nas denerwuje rutyniarstwo i ciągłe słyszenie tego samego (m.in. mnie). Inni będą zwracali uwagę na dobry dostęp do specjalisty (niektórzy lekarze dają do siebie telefony, w razie zaostrzeń lub nagłego pogorszenia zdrowia pacjenta). Jest również taka grupa pacjentów (i o tym ciężko mi się pisze), którzy wszystko powyższe mają gdzieś. Oni po prostu będą chodzili do lekarza bo muszą – bo są chorzy i potrzebują recepty na leki (tak, niestety są i tacy pacjenci).

Podsumowując, warto zadać sobie pytanie czego ja – jako pacjent – faktycznie będę oczekiwał od swojego lekarza. Odpowiedź na to pytanie, pozwoli nam sprecyzować jakiego specjalisty faktycznie szukamy. Będąc jednak realistą – do bólu szczerym – wielu z nas (mimo chęci) będzie miało ograniczone pole manewru w szukaniu lekarza. Po pierwsze, ze względu na ciągle pogarszający się stan naszej reumatologii a po drugie przez … pieniądze (nie każdego stać na prywatne wizyty czy pielgrzymki do innych miast).

Z mojego doświadczenia…

Obecny mój reumatolog jest chyba siódmym lub ósmym z kolei. Na tych ośmiu lekarzy, może trzech lub czterech było takich, którzy faktycznie wkładali serce w to co robili. W szczególności bardzo dobrze wspominam ś.p. dr Abgarowicz – Miłkowską, z którą „przepracowałem” 6 lat i która doprowadziła mnie do remisji. Była konkretna, nie owijała w bawełnę, miała gdzieś zasady publicznej służby zdrowia a gdy potrzebowałem pomocy (np. punkcja kolana) bez wahania mogłem się do niej zgłosić i wiedziałem, że mi nie odpowie „proszę się zapisać na wizytę„. Odpowiadała niemal na każde moje pytanie, biorąc pod uwagę że pewnych rzeczy mogę nie rozumieć (przez brak wiedzy medycznej). Rewanżowałem jej się dyscypliną, przestrzeganiem „reguł gry”, ćwiczeniami i oczywiście pozytywnym patrzeniem w przyszłość (tego ode mnie oczekiwała, ponieważ sama miała kapitalne poczucie humoru). Traktowałem ją niemal jak babcię. Nieraz mnie rugała za „gorącą głowę” i „mądrzenie się”, ponieważ jako 22-latek z 5-letnim stażem chorobowym myślałem, że pozjadałem wszystkie rozumy. Zawsze umiała mnie wtedy sprowadzić na ziemię. Odeszła niestety nagle. Zgasła… 

Zawsze jednak pozostanie dla mnie tym „dobrym reumatologiem”, który wprowadził mnie w remisję i motywował do działania oraz próbował na różne sposoby załagodzić skutki RZS. Za jej „kadencji” powstał też mój blog. Życzę Wam żebyście takiego reumatologa kiedyś spotkali na swojej drodze.

Oceń wpis SłabyPrzeciętnyŚredniCiekawyBardzo ciekawy (7 oddanych głosów. Średnia ocena: 5,00 )

Loading...

A na koniec mała statystyka 🙂

Liczba reumatologów w Polsce - stan na listopad 2016

Źródło: Naczelna Izba Lekarska, listopad 2016

Przeczytaj również:
Te same dni, te same obrazy… Luty, marzec... kwiecień. Tak, mamy już kwiecień. Długo mnie nie było bo prawie 2,5 miesiąca, ale stwierdziłem, że jeśli...
Przyszedł czas… Witajcie drodzy Czytelnicy:) Wracam w końcu do Was po dwóch miesiącach mojego niebytu na blogu. Wracam z porcją nowych i...
Przed wizytą u reumatologa czyli 5 rzeczy, o których warto pamiętać... Pytanie za 100 punktów do każdego z Was. Czy przygotowujecie się do wizyty reumatologicznej za wyjątkiem zrobienia stand...

5 razy skomentowano wpis “Dobry reumatolog to skuteczny lekarz?

  1. Sama nie wiem czy mój reumatolog jest „dobrym reumatologiem”. Póki co, poprawy nie widać, lecze się od 3 lat. Za dużo ostatnio czytam, rozmyślam i analizuję różne przypadki chorób autoimmunologicznych. Realia RZS i pokrewnych chorób są czasem okrutne, to jak wypatrywanie oazy na pustyni. Sorry za ten pesymizm, ale mój kuzyn zmarł na powikłania kolagenoz, mimo wizyt u najlepszych specjalistów reumatologow.

  2. Choruję 5 lat, w tym czasie odwiedziłam 5 reumatologów. Czterem z nich wystawiam słabiutkie dostateczne, jednemu 4+ , ale ten jest daleko od miejsca mojego zamieszkania. Natomiast najbardziej pozytywne zdanie mam o doktorze, którego poznałam na forum dla chorych na rzs. To wspaniały lekarz reumatolog, który bardzo aktywnie udzielał się na tym forum. Wiele rzeczy dokładnie wytłumaczył, jak najbardziej dla nas laików zrozumiałym językiem, odpowiadał na tysiące pytań i udzielał rad. A wszystko to bezpłatnie i czuło się z wielkim szacunkiem i współczuciem dla nas chorych. Tego wymienię z przyjemnością z imienia i nazwiska, to dr Jan Gietka. Oby takich lekarzy spotykać na swojej drodze!

  3. Trudno oczekiwać poprawy od reumatologa. To jest choroba rozwijająca się, będzie tylko gorzej, czasem z małymi przerwami na poprawę. Przede wszystkim ważne, żeby przy pierwszej wizycie trafić na reumatologa, który poprawnie zdiagnozuję chorobę oraz cały czas się dokształca, uczestniczy w konferencjach itp. ponieważ sposób leczenia cały czas się zmienia ale niektórzy lekarze stosują archaiczne zasady. Ja za pierwszym razem jak dostałem skierowanie do reumatologa to nie miałem szczęście. Mimo, że to była prywatna przychodnia. Doktor tylko pomacał moje palce i powiedział, że u mnie to nie jest reumatyczne ale reumatyzm to ciężka choroba (miałem zapalenie kaletki maziowej) . Faktycznie, wtedy nie miałem mocnych objawów. Dopiero jak mi spuchły palce i nadgarstek to trafiłem na dobrego ortopedę, który kazał zrobić różne badania krwi i z tym koniecznie iść do reumatologa. Drugi reumatolog okazał się bardziej ogarnięty i udało się osiągnąć remisję.

    1. Autoagresorze, zgadzam sie z Toba ale wyczuwam od Ciebie troche za duzo czarnowidztwa. Chodzi mi tu tylko o pierwsze zdanie. Bardzo duza czesc osob, ktore wchodza na ten czy podobne blogi to ludzie, ktorzy dopiero poznaja te chorobe, szukaja informacji bo niedawno zachorowalo. Czytajac takie wpisy, ze bedzie tylko gorzej mogą dostac depresji. A wcale nie musi być tak bardzo gorzej. Każdy inaczej przechodzi te chorobe, ja choruje wiele lat i mnie choroba bardziej oszczedza i znam osoby, które choruja na mniej agresywne rzs. Tacy ludzie rzadziej sie udzielaja na blogach czy fanpejdzach. Nie musi byc tak zle. Choroba reumatyczna to tez świetny powod i motywacja do zdrowszego trybu życia.

  4. Z tą motywacją do zdrowszego odżywiania całkowicie się zgadzam. Odkąd zachorowałam diametralnie zmieniłam podejście do tego „co jem”. Pesymizm nie jest wskazany, gdyż faktycznie każdy przypadek rzs jest inny i nieprzewidywalny, dlatego reumatologom czasami tak trudno jest dopasować właściwe leczenie. Mimo wszystko trzeba iść do przodu i mieć nadzieję, że kiedyś ta nieuleczalna choroba stanie się uleczalna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.