14 sierpnia 2017 admin 8Comment

Któregoś dnia siedziałem sobie na korytarzu szpitala MSW, kiedy nagle wpadła mi do głowy przelotna myśl o tym, czy chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów interesują się swoimi wynikami badań. Chodzi tu nie o interpretację samych wyników – bo to należy do lekarza, ale o wiedzę co one faktycznie oznaczają.

Mogę się założyć, że większość z Was szuka informacji w internecie, jeśli chodzi o stan swojego zdrowia, objawy chorób czy sposoby na ich zapobieganie lub co gorsza leczenie. Ale czy wiecie, że internetowe źródła bywają strasznie nierzetelne i mogą narobić Wam więcej szkody niż pożytku?

badania krwi pod mikroskopemPowiem Wam jedną ciekawostkę, niezwiązaną z tematem RZS, ale ważną z punktu widzenia kształtowania nawyków u pacjentów chorych reumatycznie. Czy wiecie, że Wikipedia (tak ta Wikipedia!), jest na uczelniach wyższych uważana za paraźródło naukowe? Oznacza to, że świat nauki nie pozwala na to, aby wymieniać ją w przypisach różnych prac dyplomowych, ponieważ informacje tam podane są uważane za niesprawdzone i nierzetelne. Wikipedia bowiem nie ma żadnej rady redakcyjnej, która moderuje informacje, które wrzucają internauci. Takim gremium moderatorów są po prostu sami użytkownicy, którzy nierzadko sięgają po Wikipedię, żeby dowiedzieć się w ogóle „o co kaman” (o co chodzi).

Podobnie jest z innymi portalami internetowymi, które mogą publikować różne informacje paramedyczne podawane przez szamanów i znachorów. Jak temu w prosty sposób zapobiec? Najlepiej, tak jak doradzają organizatorzy kampanii edukacyjnej RZS Porozmawiajmy. Po prostu musimy pytać u źródła – lekarza specjalisty.  

Weźmy sobie na przykład na warsztat oznaczenia w wynikach badań diagnostycznych np. WBC, RBC, PDW, MCV, HGB etc. plus te dotyczące tylko RZS np. OB, RF, Aspat, Alat, CRP itd.  Jest mnóstwo portali i stron internetowych opisujących mniej lub bardziej szczegółowo powyższe wskaźniki. To jest fajne. Niefajne jest tylko to, że pozostawiają bardzo duże pole manewru do „gdybania” bo:

  1. nie znają Waszej historii choroby,
  2. nie wiedzą jakie leki stosujecie,
  3. opisują ogólnie poszczególne wskaźniki nie biorąc pod uwagę Waszego profilu choroby (RZS, ZZSK, dna moczanowa, spondyloartropatia etc.) i stadium jej rozwoju.

rozmaz krwi w celu przeprowadzenia badań nad RZSDlatego też uważajcie na to, co znajdziecie w sieci. Jeśli szukacie rzetelnych informacji idźcie do lekarza. Ja sam, tak jak widzicie, opisuje i przekazuje Wam informacje jakie otrzymuję od lekarza (+ własne doświadczenie) i jakie dostarczają portale medyczne (te jednak w charakterze ciekawostek [byście też mogli porozmawiać o nich ze swoim lekarzem] wraz z przypisami, żebyście znali źródła ).

Inna sprawa, że warto wszystko trzymać w należytym porządku. Tak jak pisałem w poprzednim wpisie, o tym jak się przygotować do wizyty reumatologicznej (patrz tutaj),  załóżcie sobie osobny segregator i raz na jakiś czas po prostu do niego wracajcie, żeby wiedzieć jakie badania w jakim okresie czasu macie wykonywane. Mogą to być badania USG, RTG, badania przesiewowe lub dodatkowe współczynniki, które dopełniają obrazu naszego stanu zdrowia. Porządek w dokumentacji swojej choroby zawsze będzie działał na naszą korzyć. Warto to zapamiętać.

Z innej beczki, pamiętajcie też że lekarz jest tylko człowiekiem, ma prawo czasami zapomnieć o pewnych rzeczach (choć nie powinien). Dlatego warto z jednej strony upominać się o swoje a z drugiej, w dalszym ciągu traktować się po partnersku. Lekarz da nam oręż w postaci wiedzy a my pomożemy mu w skutecznym leczeniu, pilnując swoich spraw i stosując się do jego zaleceń.

Oceń ten wpis SłabyPrzeciętnyŚredniCiekawyBardzo ciekawy (12 oddanych głosów. Średnia ocena: 4,25 )

Loading...

Przeczytaj również:
RZS to nie tylko problem stawów. Reumatyku, obserwuj swoje zdrowie! Chorując na RZS od 16 lat czasami wydaje mi się, że wiem na temat tej choroby wszystko. Jak się leczyć, jak z nią żyć, n...
Chorując na RZS warto rozmawiać, pytać i czasami zaufać lekarzowi̷... Osoby chore na RZS, które dopiero dowiedziały się o swojej chorobie lub walczą z nią już od dłuższego czasu, czasami pis...
„Mea culpa” … czyli dlaczego pacjenci nie stosują się do zaleceń... Mój tato w kwietniu skończył 67 lat. Mimo słusznego wieku (broń Boże „leciwego”) mam nieodparte wrażenie, że w dalszym c...


8 wypowiedzi do “Diagnostyka w RZS. Jak ją rozumieć?

  1. Po tym wpisie dotyczącym przygotowania do wizyty u lekarza postanowiłam pójść o krok dalej – lekarze często pomijali moje badania, bo nie mieli czasu, żeby je przeglądnąć, a potem zadawali mi pytania czy miałam robione „blabalbalablabosadhasdgashdbsja”, a ja nie wiedziałam co to 🙂 Więc przygotowałam sobie „spis treści” segregatora, czyli listę wyników badań, które się z nim znalazły. Bardzo się ostatnio przydała, bo lekarka nie zadawała mi więcej ‚kłopotliwych pytań’ o różne dziwne nazwy badań tylko sama sobie znalazła co potrzebowała

    1. Magdaleno, no widzisz. Jak człowiek ma wszystko uporządkowane jak należy, to potem wszystkie sprawy idą o wiele sprawniej. Ja jestem zdania, że jeśli sami nie zadbamy o siebie to nikt inny za nas tego nie zrobi. Fajnie zadziałałaś!

  2. Wiecie co jest najgorsze ?? Ciągle zmieniający się reumatolog prowadzący. U mnie w ciągu roku już po raz trzeci. I to nie koniec. Podczas ostatniej wizyty spytalam się czy p. doktor będzie mnie leczyła ? Usłyszałam nie ,- zwalniam się . Tu jest zbyt wielu pacjentów . Jetem wykończona .

    1. No niestety tak jest. Starzejąca się kadra lekarska a pacjentów nie ubywa… Kiedyś pisałem o tym w jednym z postów, że niedługo nie będzie miał nas kto leczyć.

  3. Dzięki za przydatne wiadomości choruje na RZS od24 lat leczenie biologiczne mi pomaga lecze sie w mswia w Warszawie na razie dostaje kroplówki nie wiem dokąd będzie mi przyznawać NFZ ale dziękuje za to co mam pozdrowienia dla wszystkich zdrówka życze

  4. Ja trafiłam do reumatologa w styczniu 2017 zlecił badania tyle ich było że nie pamiętam , nie dostałam wyników , wyniki trafiły do karty wizytę miałam 2 tyg temu. tak tak czekałam 9 miesięcy na wizytę i jeszcze musiałam jechać 80 km. Tak że nie mogłam przeanalizować wyników w necie … i dobrze bo się człowiek nakręci na rzeczy których nie ma 😀
    diagnoza rzs sero ujemne. 🙁
    dostałam leki badania krwi po trzech dawkach leku a i od razu kazał rentgen robić.
    kolejna wizyta w kwietniu 2018 dokładnie do tego samego lekarza a jak do innego to w styczniu 2018 i tak się zastanawiam co zrobić … iść w styczniu do innego czy trzymać się jednego?
    zdrówka życzę 😀

  5. Czarne tutaj scenariusze zostały wskazane w komentarzach. Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, kiedy nie będzie miał nas kto leczyć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.