5 lutego 2012 admin

Czuję się jakby mnie porwali transformersi i zabrali do innej galaktyki. Tak się właśnie czuję. Kompletnie poza otaczającą nas rzeczywistością. Chodzę senny, zamyślony i dodatkowo nie jestem w stanie normalnie, logicznie myśleć. Całkowicie się wyłączam i irytuje mnie to jak jasna cholera. Wszedłem dziś na Facebooka i zobaczyłem logiczną zagadkę, którą podzielił się z resztą świata mój znajomy. Rozwiązanie jej było banalnie proste, ale mi zajęło sporo czasu żeby dojść do tego o co w niej chodzi i na jakim mechanizmie rachuby jestem oparta. Zazwyczaj nie miałem problemów, z tym by rozwiązywać łamigłówki. Swego czasu nawet stanowiło to dla mnie…

2 lutego 2012 admin

No moi mili, mamy nareszcie zimę taką jak trzeba! Jest śnieg? Resztki, co prawda, ale ciągle coś białego tam na ziemi leży. Mróz? Oj mroźno jest aż nadto. Powiedziałbym nawet, że mogłoby już tego mrozu wystarczyć. – 23C w nocy, to już przesada. Dzisiaj, nie wiedziałem, że mogę tak szybko biec do autobusu. Po pracy, bowiem, pojechałem do swojej dziewczyny i około godziny 20 – 21 postanowiłem wrócić. Ulice puste, przechodnie tłoczyli się na przystankach autobusowych lub wokół koksowników. Niektórzy wychodząc z autobusów zaczęli biec do metra lub na przystanek tramwajowy, licząc na to, że nie spóźnią się na swój…

28 stycznia 2012 admin 1Comment

Ależ się zimno zrobiło… mam całe skostniałe ręce. BRRR! Wczoraj było jeszcze gorzej. Po pracy, umówiłem się z moją dziewczyną na metrze. W czasie drogi do mojego domu, zimno dało nam nieźle popalić. Było chyba z -15 st. C ale ze względu na wiatr, odczuwalna temperatura była dużo niższa. Mój Skarb strasznie zmarzł. Po przekroczeniu progu drzwi, od razu przytuliła się do najbliższego kaloryfera, nie rozbierając się nawet. Od razu zrobiłem jej coś ciepłego do picia, by się rozgrzała. Szybko też położyłem ją do ciepłego łóżka. Autobus, którym jechaliśmy niestety nie był ogrzewany, a od przystanku do mojego domu był…

23 stycznia 2012 admin

Ciężko ostatnio wstaje mi się z łóżka. Może przez pogodę a może przez fakt, że wraz z jej zmianą zaczynają pobolewać mnie stawy. Najbardziej daje mi się we znaki, ta nieszczęsna prawa dłoń. Nie mogę jej do końca wyprostować. Ciężko mi się łapie nią cokolwiek – chociażby głupią szklankę z sokiem czy kubek z herbatą. Nie mogę nią operować niczym jak lewą ręką. Praktycznie cały czas mam ją przykurczoną. Gdy próbuję prostować – boli. Wiecie co jest jednak najgorsze? To, że zaczynają się na nią patrzeć ludzie obcy, którzy nigdy mnie nie widzieli. Zaczyna być coraz bardziej dostrzegalna. Dzisiaj, dla…

19 stycznia 2012 admin

Jestem wykończony. Ledwo mam siłę by cokolwiek pisać na blogu. W pracy dużo roboty, a doba niestety ma tylko 24h. Jeszcze ta pogoda… Okropność. Dzisiaj rano myślałem, że zasnę w autobusie. Głowa przechylała mi się z jednej strony, na drugą. O mały włos nie zasnąłem na pani, która siedziała obok mnie. Kierowca autobusu włączył ogrzewanie i zrobiło mi się nagle błogo i przytulnie. Opatulony w szalik, ubrany na cebulkę, oczapkowany patrzyłem przez okno, myślami błądząc daleko daleko od Warszawy. Wyspy Kanaryjskie, Hawaje, Sycylia… cudownie byłoby się tam znaleźć w środku polskiej zimy. Można by było zrzucić ten cały stos ubrań,…