23 stycznia 2012 admin

Ciężko ostatnio wstaje mi się z łóżka. Może przez pogodę a może przez fakt, że wraz z jej zmianą zaczynają pobolewać mnie stawy. Najbardziej daje mi się we znaki, ta nieszczęsna prawa dłoń. Nie mogę jej do końca wyprostować. Ciężko mi się łapie nią cokolwiek – chociażby głupią szklankę z sokiem czy kubek z herbatą. Nie mogę nią operować niczym jak lewą ręką. Praktycznie cały czas mam ją przykurczoną. Gdy próbuję prostować – boli. Wiecie co jest jednak najgorsze? To, że zaczynają się na nią patrzeć ludzie obcy, którzy nigdy mnie nie widzieli. Zaczyna być coraz bardziej dostrzegalna. Dzisiaj, dla…

19 stycznia 2012 admin

Jestem wykończony. Ledwo mam siłę by cokolwiek pisać na blogu. W pracy dużo roboty, a doba niestety ma tylko 24h. Jeszcze ta pogoda… Okropność. Dzisiaj rano myślałem, że zasnę w autobusie. Głowa przechylała mi się z jednej strony, na drugą. O mały włos nie zasnąłem na pani, która siedziała obok mnie. Kierowca autobusu włączył ogrzewanie i zrobiło mi się nagle błogo i przytulnie. Opatulony w szalik, ubrany na cebulkę, oczapkowany patrzyłem przez okno, myślami błądząc daleko daleko od Warszawy. Wyspy Kanaryjskie, Hawaje, Sycylia… cudownie byłoby się tam znaleźć w środku polskiej zimy. Można by było zrzucić ten cały stos ubrań,…

16 stycznia 2012 admin

Spadł śnieg. W zasadzie nic wielkiego, a jednak. Biały puch, był długo w końcu przez nas wyczekiwany i na (nie)szczęście w końcu się pojawił. Zaatakował już w piątek, po południu, jednakże na dobre uderzył w sobotni wieczór. Akurat wtedy, kiedy ze swoją ukochaną mieliśmy jechać samochodem, na urodziny do mojej dobrej znajomej. Niestety, z tego względu, że nie wymieniłem z rodzicielem opon na zimowe, zostałem totalnie pozbawiony środku transportu, którym mogłem udać się ze swoją dziewczyną, na wyznaczone miejsce. Już w momencie, gdy wyprowadzałem samochód z garażu, ślizgał się niesamowicie. Ledwo co było widać, bo opad się znacznie nasilił, pod…

12 stycznia 2012 admin

Ależ jestem dzisiaj zmęczony. Cały dzień myślałem tylko i wyłącznie o tym by się w końcu położyć. W nocy kiepsko spałem. Przewracałem się z boku na bok. Poduszka latała z jednego końca łóżka na drugi. A to się zakrywałem, a to się odkrywałem. Raz mi było za ciepło, potem znowuż marzłem. I tak w kółko. Dodatkowo jeszcze byłem strasznie wymęczony. A to jest chyba najgorsza z możliwych sytuacji, kiedy człowiek jest zmęczony a nie wiedzieć czemu nie może zasnąć. Też tak czasem macie? Dzisiaj wracając do domu, też myślałem że usnę za kółkiem. Była godzina 16:30, ja w samochodzie turlałem…

9 stycznia 2012 admin

WAŻNE!!! KLIKNIJ I PRZECZYTAJ INFORMACJĘ PRASOWĄ STOWARZYSZEŃ REUMATYCZNYCH!!! Informacja prasowa (plik w formacie *.doc) Wróciłem właśnie od swojego kolegi i powiem Wam, że czuję się jak kobieta w ciąży. Dlaczego akurat jak kobieta w ciąży? Ano dlatego, że męczą mnie nudności. Siedziałem u tego kumpla ponad godzinę. Po wyjściu z jego pokoju, w którym zapach perfum krzyżował się ze smrodem papierosów, zrobiło mi się mdło. Myślałem, że zwymiotuję. I nie wiem, czy jest to spowodowane faktem, że zacząłem już brać 1,5 grama Salazopiryny na dobę, czy tym że jestem osobą niepalącą i smród papierosów wymusza na moim organizmie odruchy wymiotne….